A A A

06.03.2014 - Pożar stolarni w Bolewicach

W czwartek wieczorem, 6 marca 2014r., około godziny 19:50, do Stanowiska Kierowania Komendanta Powiatowego Państwowej Straży Pożarnej w Nowym Tomyślu wpłynęło zgłoszenie o pożarze zakładu stolarskiego w Bolewicach. Z uwagi na duże zagrożenie pożarowe spowodowane profilem produkcji, oficer dyżurny bez wahania podjął decyzję o zadysponowaniu dużej ilości zastępów gaśniczych. Jako pierwsi na miejsce pożaru dotarli miejscowi strażacy z jednostki OSP Bolewice, a po kilku minutach dołączyli do nich strażacy z JRG Nowy Tomyśl. Sprawna akcja gaśnicza strażaków pracujących w aparatach powietrznych, polegająca na podaniu trzech prądów gaśniczych w natarciu i obronie, spowodowała szybką lokalizację pożaru i jego ugaszenie. Nie zachodziła już potrzeba wprowadzania do działań kolejnych przybywających jednostek z OSP Lwówek i OSP Miedzichowo. Jednym z istotnych elementów mających wpływ na szybkość ugaszenia pożaru, również miały działania podjęte przez właściciela zakładu, który jako pierwszy zauważył pożar i podjął akcję gaśniczą przy użyciu węża z hydrantu wewnętrznego. Próba ta z uwagi na panującą temperaturę oraz znaczne zadymienie zakończyła się niepowodzeniem, ale w znaczny sposób opóźniła jego rozwój. Po całkowitym dogaszeniu i oddymieniu pomieszczeń, przyszedł czas na szacowanie strat oraz wstępne ustalenie przyczyny pożaru. W wyniku pożaru spaleniu i zniszczeniu uległo pomieszczenie lakierni wraz z wyposażeniem, a także 10 par drzwi składowanych wewnątrz. Na szczęście w sąsiednim pomieszczeniu produkcyjnym spaleniu uległa tylko instalacja elektryczna z osprzętem w części podsufitowej, wyciąg trocin, a dach wykonany z płyty obornickiej uległ opaleniu. Wstępnie straty pożarowe zostały oszacowane na kwotę około 60 tysięcy złotych, natomiast wartość uratowanego mienia szacuje się na kwotę około 400 tysięcy złotych. Pierwsze oględziny miejsca pożaru nie dały jednoznacznej odpowiedzi na temat przyczyny jego powstania. Zagadkowa odpowiedź na to nurtujące pytanie może dostarczyć zapis z kamer monitorujących zakład założonych na trzy dni przed powstaniem pożaru. Szczegółowe dochodzenie w sprawie ustalenia przyczyny powstania pożaru prowadzi policja.